Zdrowie oraz uroda – dwa filary jednego mostu

Zdrowie i uroda. Z jednej strony to dwie różne rzeczy. Z drugiej strony jednak to rzeczy stanowiące jedność.

Czytaj dalej Zdrowie oraz uroda – dwa filary jednego mostu

Niezwykła moc pokrzywy

Dla jednych to zwykły chwast, dla innych ? wyjątkowo ważne dla zdrowia ziele. Pokrzywa zwyczajna, tak powszechna w naszych lasach, może w wyjątkowo korzystny sposób wpływać na nasze zdrowie. W jaki sposób? Możliwości jest sporo.

Rosnąca na leśnych polanach, przy drogach oraz polach pokrzywa znana jest przede wszystkim jako parzący chwast, który może osiągnąć nawet metr wysokości. Kojarzona z przykrymi poparzeniami może zmienić się w wyjątkowy lek. W medycynie naturalnej korzenie i liście tej rośliny od dawna cieszą się ogromnym uznaniem. Znajdują się w nich cenne sole mineralne oraz takie składniki, jak: wapń, fosfor, magnez oraz żelazo. Pokrzywa jest też źródłem wielu witamin, w tym witaminy A, C oraz K. Znajdziemy tu również garbniki oraz serotoninę. To dzięki tym składnikom pokrzywa zwyczajna może wspierać nas w walce z licznymi dolegliwościami.

Wyciąg z liści pokrzywy ma silne działanie moczopędne i skutecznie oczyszcza organizm. Wzmacnia organizm, jest też pomocny przy krwawieniach. Pokrzywa jest też ceniona jako lek chroniący przed cukrzycą, gdyż pomaga obniżać poziom cukru we krwi. Napar z pokrzywy jest często wykorzystywany jako lek stosowany przy problemach z drogami moczowymi oraz przy niektórych schorzeniach nerek. Pomaga też przy nieżytach jelit oraz w zaburzeniach przemiany materii. Ze względu na zawartość żelaza, napar z pokrzywy jest też zalecany w przypadku anemii. Pokrzywa świetnie radzi sobie również jako kosmetyk. Tu ceniona jest przede wszystkim jako środek wzmacniający włosy, a stosowana jako płukanka ? znacznie poprawia ich wygląd.

Sok z pokrzywy można kupić w i-apteka.pl

Śniadanie – najważniejszy posiłek dnia. Nie zapomnij o nim!

Jeżeli pracujemy zawodowo nasz dzień zaczyna się niemal zawsze w taki sam sposób. Budzimy się gwałtownie, z przerażeniem odkrywamy, że mamy znacznie mniej czasu, niż sądziliśmy, w pośpiechu wykonujemy poranną toaletę i wybiegamy z domu z nadzieją, że uda nam się złapać odjeżdżający już z przystanku autobus albo uniknąć stania w korkach wówczas, gdy do pracy dojeżdżamy własnym samochodem.

Na pytanie o to, czy zjedliśmy śniadanie zazwyczaj bezradnie wzruszamy ramionami. Niektórzy z nas próbują tłumaczyć swoją postawę brakiem czasu, inni jednak nie wdają się nawet w dyskusję. Niesłusznie! Śniadanie już od dawna uważane jest za najważniejszy posiłek spożywany w ciągu dnia, najnowsze badania potwierdzają zaś, że w przekonaniu tym nie ma nic z przesady.

Już jakiś czas temu obalono przekonanie o tym, że śniadanie powoduje przyspieszenie metabolizmu, nie ulega jednak wątpliwości, że ma zasadniczy wpływ na nasz apetyt w ciągu dnia. Oczywiście, nawet najbardziej obfite nie sprawi, że nie będziemy przez cały dzień głodny, z pewnością jednak przyczyni się do tego, że ograniczymy podjadanie, a w porze drugiego śniadania zaspokoimy nasze potrzeby owocem, a nie kalorycznym połączeniem drożdżówki i kawy.

O jedzeniu śniadań często ?zapominają? osoby zmagające się z nadwagą i otyłością. Grupa ta wierzy, że brak pierwszego posiłku pozwoli ich organizmowi spalić kalorie i w istotny sposób zmniejszy liczbę kalorii pochłanianych w ciągu dnia. Niestety, podobne przekonanie okazuje się jedną z przyczyn problemów ze zbyt wysoką wagą. To prawda, organizm w dzień spala pewne ilości tkanki tłuszczowej, nie zdaje się to jednak na wiele. Badania potwierdzają, że osoby, które nie jedzą śniadań zapominają o tym, jak niebezpieczne jest pochłanianie dużych porcji wieczorem, cały ich wysiłek idzie więc na marne.

Mówiąc o zaletach śniadania nie wolno zapominać również o to, że właśnie ten posiłek gwarantuje nam, że po przyjściu do pracy będziemy mieli energię niezbędną do tego, aby sprostać czekającym nas zadaniom. Śniadanie działa więc pobudzająco, ma przy tym i tę zaletę, że pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Oczywiście, tak jak i inne posiłki, powinno być wyważone i składać się z produktów białkowych, warzyw lub owoców oraz pewnej ilości węglowodanów, zjedzenie kalorycznego batonika tuż po obudzeniu wcale nie zapewni nam bowiem ani dobrego samopoczucia, ani wspomnianej już energii.

Idzie zima, dbaj o swoją odporność!

Pogoda za oknem coraz dobitniej uświadamia nam, że aż do marca możemy zapomnieć o ciepłych dniach, w najbliższym czasie zaś konieczne stanie się wyciągnięcie szalików, czapek oraz rękawiczek. Zima zbliża się wielkimi krokami, wraz z nią zaś zbliżają się przeziębienia, epidemie grypy, przewlekłe anginy, a w skrajnych przypadkach nawet zapalenia oskrzeli. Czy jednak musimy zmagać się z problemami ze zdrowiem i odchorowywać każde opady śniegu? Nie jest to wcale aż tak oczywiste, kluczem do sukcesu wydaje się jednak podjęcie działań zapobiegawczych już teraz, a więc w momencie, w którym najmroźniejsza pora roku nie zaprezentowała nam się jeszcze w pełnej krasie.

W pierwszej kolejności powinniśmy zastanowić się nad tym, co wiemy o naturalnych sposobach na wzmacnianie odporności naszego organizmu. Łykanie tabletek pozostawmy sobie na okres, w którym dopadnie nas już przeziębienie, teraz zaś sięgnijmy po te rozwiązania, które przygotowała dla nas Matka Natura. Wzmacnianie organizmu najlepiej rozpocząć od zwiększenia ilości spożywanych codziennie owoców i warzyw. Szczególnie zasadne jest sięganie po te, które zawierają duże ilości działającej wzmacniająco witaminy C, trudno jednak dzielić owoce i warzywa na te mniej lub bardziej korzystne dla organizmu.

Jeszcze przed rozpoczęciem zimy warto pomyśleć również o aktywności fizycznej. Sport hartuje organizm i wzmacnia jego odporność na działania bakterii i wirusów, okazuje się przy tym, że o pozytywnych skutkach możemy mówić nawet wówczas, gdy uprawiamy go amatorsko. Owszem, jeżeli do tej pory nie biegaliśmy i nie jeździliśmy na rowerze, rozsądniejsza będzie taka forma aktywności, której można oddawać się w pomieszczeniu, lekarze uważają jednak, że mówienie o sportach mniej lub bardziej wzmacniających odporność nie znajduje uzasadnienia. Kluczowe znaczenie ma zresztą nie to, jak ćwiczymy, ale to, że ćwiczymy regularnie.

Przygotowując się na powitanie surowej zimy nie powinniśmy zapominać również o to, że na stan naszego zdrowia niemały wpływ ma nasz ubiór. Jeżeli zatem chcemy dbać o swoją odporność zwracajmy uwagę zarówno na to, aby się nie przeziębić, jak i na to, aby się nie przegrzać. Wbrew przekonaniu wielu osób zbyt ciepły strój również może uczynić nas podatnymi na zimowe przeziębienia, nie warto więc podejmować niepotrzebnego ryzyka i narażać się na gwałtowne zmiany temperatur.

Dlaczego należy jeść 5 porcji warzyw lub owoców dziennie?

O zaletach płynących z jedzenia owoców i warzyw mówi się już od jakiegoś czasu, nikt z nas nie kwestionuje więc tego, że warto je jeść. Już od jakiegoś czasu zwraca się jednak uwagę na to, że choć jesteśmy świadomi korzyści płynących z ich spożywania, rzadko jemy ich tyle, ile powinniśmy.

Owszem, lubimy zajadać się owocami sezonowymi i z reguły nie zapominamy o tym, aby nasz obiad został wzbogacony o surówkę warzywną, w przeważającej ilości przypadków okazuje się jednak, że na tym kończy się nasza przygoda z owocami i warzywami. Warto w związku z tym zwrócić uwagę na to, że taka postawa nie przypada do gustu dietetykom. Ci ostatni zalecają jedzenie przynajmniej pięciu porcji warzyw i owoców dziennie, okazuje się przy tym, że mają mocne argumenty przemawiające za takim pomysłem na odżywianie.

Tym, co przemawia za jedzeniem owoców i warzyw aż pięć razy dziennie jest przede wszystkim ich skład, tak w jednym, jak i w drugim przypadku mówimy bowiem o prawdziwej bombie witaminowej. Zarówno owoce, jak i warzywa dostarczają w związku z tym składników, których organizm nie potrafi ani samodzielnie wytwarzać, ani magazynować. To właśnie dzięki nim stajemy się bardziej odporni, w mniejszym stopniu narażeni na infekcje, a do tego możemy pochwalić się pięknymi włosami, paznokciami i cerą, trudno zatem nie zgodzić się z tym, że jedząc owoce i warzywa pomagamy naszemu organizmowi.

Opowiadający się za zmianami w naszym sposobie odżywiania się dietetycy uważają, że najbardziej korzystne jest jedzenie w ciągu dnia trzech porcji warzyw i dwóch porcji owoców, zgadzają się bowiem z tym, że dość duża kaloryczność bogatych w cukier owoców może być problemem dla wielu osób. Przypominają jednak, że o naszym przyszłym zdrowiu i atrakcyjnym wyglądzie zadecyduje przede wszystkim systematyczność. Jednorazowe zjedzenie kilograma truskawek jest oczywiście lepsze niż unikanie warzyw i owoców, nie powinniśmy jednak zapominać o tym, że nasz organizm nie posiada zdolności magazynowania większości witamin.

O jego zadawalającej kondycji możemy mówić przede wszystkim wówczas, gdy troszczymy się o regularne dostarczanie mu składników umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie, aby zaś było to możliwe, o jedzeniu owoców i warzyw powinniśmy pamiętać każdego dnia. Zmiany w jadłospisie powinny zresztą obejmować wszystkich członków naszej rodziny, każdy zasługuje bowiem na zdrowie.

Dieta cud? Nie ma takich!

Idealna sylwetka to marzenie wielu ludzi. Biorąc pod uwagę ten fakt, łatwo wytłumaczyć tak dużą liczbę różnego rodzaju diet, ich popularność. Każda z nich przedstawia inne założenia, inne zasady, jednakże wszystkie łączy jeden cel – zrzucić zbędne kilogramy.

Oczywiście, trzeba powiedzieć, że jedne diety są mniej powszechne, inne bardziej. Jedne mniej wymagające, inne wręcz przeciwnie. Jedne są bardzo kosztowne, inne raczej niedrogie? Niektóre niemalże nieskuteczne, inne – nazywane dietami cud. Diety cud? Czy coś takiego w ogóle istnieje? Zapewne znajdą się osoby, które powiedzą: „Ależ oczywiście, tyle można o nich przeczytać”. Przeczytać – tylko i wyłącznie. Kiedy przejdziemy z teorii do praktyki okaże się bowiem, że cudów nie ma i nie było.

Wszystkie diety są oparte na pewnych ograniczeniach, które raczej niekorzystnie wpływają na nasz organizm. Jeśli przestaniemy jeść czerwone mięso, istnieje ryzyko, że będziemy mieli niedobór żelaza, a stąd najkrótsza droga do anemii. Jeśli będziemy spożywać prawie sam nabiał, okaże się, że nasz organizm nie jest zaopatrywany we wszystkie, potrzebne mu do prawidłowego funkcjonowania, składniki odżywcze. Częstokroć, niestety, okazuje się, że wiele osób „na diecie” kończy swoją żywieniową przygodę w szpitalu.

 Dlaczego? Niedobór pewnych składników, brak umiejętności zachowania proporcji, a także zbyt wierne trzymanie się zasad diety doprowadzają bardzo często do wycieńczenia organizmu, osłabienia, omdleń itd. Co więcej, później, po swego rodzaju destrukcji organizmu, trudno jest całkowicie wrócić do „normalności”. Co zrobić, by tego uniknąć? Przede wszystkim, należy z dystansem odnosić się do tzw. „diet – cud”. Jeśli będziemy ostrożniejsi i zaczniemy racjonalnie się odżywiać, nie będzie nam potrzebna żadna dieta tego typu. Co więcej, jeśli wprowadzimy do swojego życia trochę więcej ruchu, aktywności fizycznej, wtedy na pewno będzie nam łatwiej zrzucić zbędne kilogramy i ominąć pułapki, w które możemy wpaść podczas stosowania którejś z diet.

Pamiętaj, jedz zdrowo i rozsądnie. Nie ulegaj modom żywieniowym. Wybieraj to, co Twoim zdaniem jest zdrowe i co nie sprawi, że za kilka miesięcy będziesz zmuszony/zmuszona kupić ubrania w większym rozmiarze. Odżywiaj się z głową – to jedyny, skuteczny sposób na to, by pięknie wyglądać. Zapisz się do klubu fitness, chodź na siłownię, ćwicz w domu – cokolwiek, byleby dostarczyć organizmowi naturalnej możliwości do zrzucenia zbędnych kilogramów.

Dieta Dukana – podstawy

Dieta Dukana – to hasło stało się w ostatnich latach niezwykle popularne. Wszystko dzięki zasadom, dzięki którym ludzie mogli w dość krótkim czasie zrzucić zbędne kilogramy. Jakie to zasady? Jaki fenomen kryje się w tej diecie, że tak wielu ludzi zaczęło ją stosować?

Dieta Dukana to pomysł francuskiego lekarza Pierre’a Dukana, który od wielu lat specjalistycznie zajmuje się walką z nadwagą. Jak twierdzi sam lekarz „Otyły pragnący schudnąć potrzebuje diety, która rusza z impetem i wystarczająco szybko przynosi pierwsze efekty, aby wzmocnić i utrzymać motywację”. Czy to tajemnica owej diety? Okazuje się, że po części tak. Szybkie efekty to coś, na co liczy każda otyła osoba. Dlatego też, jeśli przeglądając się w lustrze widzisz, że w dość krótkim czasie udało Ci się zrzucić kilka kilogramów, czyli jesteś coraz bliżej celu, to od razu czujesz się lepiej i zaczynasz dalej stosować daną dietę.

Jak dokładnie wygląda dieta dr. Dukana?

Otóż wyróżniamy tutaj 4 fazy: ataku, naprzemienną, utrwalenia oraz stabilizacji. Pierwszy etap powinien trwać tydzień. Jest to czas, kiedy głównymi składnikami naszego menu stają się: chude mięso oraz nabiał. Staramy się wtedy spożywać m.in. drobiowe wędliny bądź chudą szynkę, nabiał o jak najmniejszej zawartości tłuszczu, ryby, owoce morza oraz jajka. Jeśli chodzi o napoje to bez problemu możemy pić kawę i herbatę. Zalecane jest jednak, aby pić jak najwięcej czystej, niegazowanej wody, która ma właściwości oczyszczające dla naszego organizmu.

Drugi etap jest bogatszy od pierwszego o warzywa. Jest to wyczekiwana chwila przez wszystkich wielbicieli surówek, sałatek itp. Zaleca się, by spożywać dość spore ilości pomidorów, szpinaku, sałaty, ogórków, selera, marchwi, bakłażanów czy papryki. Należy jednak pamiętać, że w drugiej fazie musimy dbać o proporcje – 5 dni bez warzyw, 5 dni z warzywami. Jak długo trwa drugi etap? To zależy od tego jaką wagę chcemy osiągnąć. Faza ta trwa tyle, ile zajmie nam zrzucenie konkretnej (zamierzonej przez nas) ilości kilogramów. Jeśli uda nam się uzyskać pożądaną wagę, musimy przejść do fazy utrwalenia postrzeganej jako najważniejszy etap w diecie Dukana.

Dlaczego najważniejszy? Jeśli w tym okresie nie będziemy utrwalać dobrych nawyków żywieniowych, otyłość znów stanie się naszą codziennością. Faza ta powinna trwać proporcjonalnie do ilości kilogramów, które zrzuciliśmy. Przyjmuje się, że jest to 10 dni na każdy kilogram. W etapie tym możemy spożywać (w niewielkich ilościach): chleb, ser, ryż, ziemniaki, owoce czy makaron. Można powiedzieć, że tutaj jemy prawie wszystko, jednak cały czas pamiętając o odpowiednich ilościach i proporcjach. Kolejnym i ostatnim już etapem jest faza stabilizacji. W tym czasie przyjmuje się jedno podstawowe założenie – raz w tygodniu należy wrócić do fazy ataku. To znaczy, że jednego dnia musimy zrezygnować z pieczywa, owoców i warzyw. Wszystko po to, by móc długo cieszyć się piękną sylwetką.

Dieta 1000 kcal – czy na pewno taka dobra?

Otyłość stała się problemem dotykającym coraz więcej osób na całym świecie, również w Polsce. Należy powiedzieć, że nadwaga jest bardzo typowym zjawiskiem w krajach rozwiniętych bądź rozwijających się. Tryb życia narzucany ludziom, powoduje, że coraz częściej stają się oni gośćmi we własnych domach, co oznacza, że gotowanie w domu jest dla nich rzadkością.

Coraz więcej osób nie ma czasu i siły, by przygotowywać posiłki w domu. Odwiedzamy restauracje, bary szybkiej obsługi, pijemy hektolitry gazowanych, słodzonych napojów i prowadzimy często siedzący tryb życia – idealne podstawy, by spotkać się z nadwagą twarzą w twarz – we własnym lustrze. Z tego względu, bardzo popularne są dzisiaj różnego typu diety, które mają doprowadzić do tego, że będziemy mogli pozbyć się zbędnych kilogramów w dość krótkim czasie.

Jedną z nich jest dieta 1000 kcal, zaliczająca się do diet niskokalorycznych. Jej zasady są bardzo proste – jedz regularnie, niewiele i licz kalorie przyjmowanych pokarmów. Należy dodać, że nie ma tutaj z góry określonych produktów, które należy spożywać. Jednakże dieta 1000 kalorii zakłada, że należy ograniczyć smażenie, spożywanie ostrych przypraw oraz dostarczanie organizmowi tzw. „pustych kalorii”. Co więcej, tego typu dieta zakłada konkretne ilości kalorii, które można spożyć podczas każdego posiłku. Wszystko wygląda ładnie, dobrze, jednakże okazuje się, że dieta 1000 kalorii nie jest idealna, co więcej, posiada kilka poważnych wad.

Co jest nie tak w tego typu diecie? Wadą, o której mówią osoby stosujące dietę 1000 kcal, jest dość wolne tempo chudnięcia. W ciągu miesiąca możemy zrzucić jedynie kilka kilogramów, przy czym należy pamiętać, że dieta ta nie powinna być długo stosowana. Jeśli chcemy bazować na tego typu odżywianiu się dłużej niż miesiąc, musimy udać się do lekarza, który oceni, czy nasz organizm jest gotowy na tak długie zmiany. Należy powiedzieć, że dieta 1000 kcal może prowadzić do deficytów witaminowych, co niezaprzeczalnie jest jej ogromnym minusem. Poza tym, może ona spowalniać metabolizm.

Jeśli więc dieta naraża nas na niechciane zmiany, jeśli prowadzi ona do podatności na infekcje, osłabienia organizmu, a jej efekty nie są zbyt widoczne, to chyba nie jest to najlepsza dieta. Dlatego też, zanim zdecydujesz się na stosowanie jakiejkolwiek diety, zastanów się czy warto. Nie należy ryzykować własnym zdrowiem i samopoczuciem. Staraj się uprawiać sport i ograniczyć spożywanie tłustych bądź bardzo słodkich rzeczy. Zmień nawyki żywieniowe, ale nie drastycznie. Pamiętaj – przesada w każdą stronę jest zła.

Kawa? Dobrze! Ale nie za dużo!

Wywodząca się z Afryki kawa jest znana na świecie już od setek lat. Najprawdopodobniej pierwsi zaczęli pić ją Arabowie, w siedemnastym i osiemnastym wieku udało jej się zaś opanować całą Europę. Sięgamy po nią chętnie zachwyceni nie tylko wyjątkowym smakiem i aromatem, ale również ponadprzeciętnymi właściwościami pobudzającymi i rzadko zastanawiamy się nad tym, czy rzeczywiście posiada same zalety. Warto zatem poznać bliżej ten magiczny napój.

Pytanie o korzyści płynące z picia kawy – jesteśmy w stanie wymienić naprawdę imponującą ich liczbę. Kawa to napój działający pobudzająco, zawarta w niej kofeina potrafi bowiem przyspieszyć pracę serca i rozszerzyć naczynia krwionośne oskrzeli, dzięki czemu można mówić o lepszym dotlenieniu organizmu. Od niedawna mówi się o niej również w kontekście profilaktyki antynowotworowej, badania prowadzone przez naukowców potwierdzają bowiem, że wchodzący w jej skład kwas chlorogenowy wraz z kofeiną zmniejszają ryzyko wystąpienia raka wątroby. Innym cennym składnikiem kawy są przeciwutleniacze doceniane w szczególny sposób na początku dwudziestego pierwszego wieku, gdy w powietrzu coraz więcej jest zanieczyszczeń, a nasze osłabione organizmy nie potrafią skutecznie radzić sobie z wolnymi rodnikami. To właśnie regularne picie kawy może więc pomóc nam w walce widocznymi objawami nieubłaganego upływu czasu, gdy zaś dodamy do tego, że kawa działa również przeciwalergicznie zmniejszając wydzielanie histaminy przez organizm z pewnością dojdziemy do wniosku, że jest to po prostu cudowny napój.

Niestety, musimy liczyć się z tym, że prócz niewątpliwych zalet kawa ma również wady, których nie da się zakwestionować. Nadciśnienie, arytmia serca, jaskra, wrzody i nieżyt żołądka to tylko niektóre schorzenia, których objawy mogą się nasilić, jeżeli nie będziemy potrafili odmówić sobie kawy. Trudno nie zgodzić się również z tym, że działająca moczopędnie kawa może wyjałowić organizm, jeżeli więc brakuje nam witamin i minerałów, picie kawy może tylko pogorszyć nasz stan. Zbyt późno pita kawa często oznacza również problemy z bezsennością i pogorszenie samopoczucia, nadmierne pobudzenie nie zawsze jest bowiem przez nas mile widziane.

Warto zatem zapytać, co z tą kawą?

Czy powinniśmy z niej zrezygnować w obawie przed skutkami ubocznymi, czy też raczej pić jej jak najwięcej ciesząc się z pozytywnego wpływu, jaki ma na nasz organizm. Najmądrzejszym posunięciem wydaje się, oczywiście, zachowanie umiaru. Jedna, dwie, a niekiedy nawet trzy filiżanki kawy pite w ciągu dnia nie powinny nam zaszkodzić, większe ilości tego szlachetnego napoju mogą okazać się jednak zgubne.

Co warto wiedzieć o chorobach woreczka żółciowego?

Nie każdy jest na tyle dobrze zaznajomiony z anatomią ludzkiego ciała, by wiedzieć, co który ból oznacza. Nie mówimy tu o wiedzy pokroju lekarza, ale znajomość własnego organizmu jest zalecana i naprawdę przydatna. Można w ten sposób zapobiec chorobom bądź wykryć je we wczesnym stadium.

Choroby wielu narządów oraz elementów budujących ludzki organizm niestety przechodzą tak naprawdę bez echa, gdyż objawy są niezauważalne przez ludzi lub całkowicie przez nich bagatelizowane. Co więc, dla przykładu, warto wiedzieć o chorobie woreczka żółciowego? Przede wszystkim należy poznać funkcje, jakie spełnia wspomniany narząd, by mieć na uwadze istotę jego prawidłowego funkcjonowania. Woreczek żółciowy, zwany również pęcherzykiem żółciowym, magazynuje oraz zagęszcza żółć, a następnie uwalnia w momencie, gdy jest ona potrzebna do trawienia pokarmu.

Jedną z chorób woreczka żółciowego może być kamica żółciowa. Na czym polega? Podczas tej choroby, w pęcherzyku żółciowym lub w przewodach żółciowych odkładają się złogi, czyli mówiąc bardziej przystępnym językiem ? kamienie. Mogą one być przyczyną częściowej lub całkowitej blokady przewodów żółciowych. Objawy kamicy żółciowej to przede wszystkim ból w nadbrzuszu, gorączka, dreszcze oraz brak apetytu. Leczenie wspomnianego schorzenia odbywać się może na kilka sposobów w zależności stadium rozwoju i postępu choroby. Istnieje możliwość zastosowania specjalnej diety lub też leczenia farmakologicznego. Często w takich sytuacjach dochodzi również do operacji, podczas których usuwane są całe pęcherzyki żółciowe wraz z kamieniami. Inną chorobą jest zapalenie pęcherzyka żółciowego. Poniekąd łączy się ono z poprzednią chorobą, gdyż to właśnie kamienie są powodem zapalenia.

Zazwyczaj zapalenie woreczka żółciowego rozpoznaje się poprzez ból w prawym podżebrzu. Najbardziej niebezpieczną chorobą woreczka żółciowego jest niewątpliwie rak, który stanowi postrach dzisiejszego świata. W kwestii wspomnianego narządu jest to podwójnie niebezpieczny, gdyż przez długi okres czasu przebiega i rozwija się tak naprawdę bez żadnych objawów. Jeśli już jednak występują, to nie należy ich pod żadnym pozorem lekceważyć. Do objawów występujących w przypadku nowotworu woreczka żółciowego należą: silne swędzenie skóry, nagły spadek wagi ciała, nudności, jadłowstręt oraz ból w prawym, górnym kwadrancie. Oczywiście, w przypadku żadnej z tych chorób nie należy lekceważyć objawów, ale szczególny nacisk kładzie się jednak na chorobę wspomnianą jako ostatnia.