Kontrowersje wokół szczepionek mających ograniczyć zachorowalność na grypę pojawiły się w tym samym momencie, w którym wspomniane szczepionki dotarły do Polski, polemiki trwają przy tym do dziś. Zwolennicy i przeciwnicy szczepionek ścierają się ze sobą, publikacje poświęcone wadom i zaletom takiego kroku pojawiają się zaś nie tylko w prasie specjalistycznej, ale również w dziennikach lokalnych, prasie kobiecej, a nawet – w programach telewizji śniadaniowej. Czy zatem warto się szczepić na grypę?

W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na to, że wirus grypy mutuje z sezonu na sezon, choroba, jaką będziemy przechodzić tej jesieni i zimy może więc okazać się nieco innym rodzajem grypy niż ten, do którego przyzwyczailiśmy się rok temu. Właśnie w tym kryje się źródło głównej trudności, z jaką stykają się naukowcy, ich zadanie polega bowiem na przygotowaniu szczepionki, która uchroni pacjentów przed jeszcze nierozpoznanym wirusem. Z tego właśnie powodu szczepionka przeciwko grypie nie jest stuprocentowo skuteczna, o czym zresztą jej producenci informują zwracając uwagę na to, że udaje im się zapobiec zachorowaniem w grupie od siedemdziesięciu do nawet dziewięćdziesięciu procent pacjentów stosujących szczepionkę. Badania potwierdzają zresztą, że nawet wówczas, gdy po zastosowaniu szczepionki doszło do zachorowania na grypę, przebieg choroby nie był tak gwałtowny, jak miało to miejsce u tych pacjentów, którzy nie zdecydowali się na żadne kroki zapobiegawcze.

Przeciwnicy szczepień podkreślają, że ich efekt może być nieprzewidywalny, osoby, które decydują się na przyjęcie szczepionki uważają jednak, że jest to swego rodzaju uproszczenie. Rzeczywiście, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o to, jak zareagujemy na szczepionkę, można to jednak przewidzieć. Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku stan naszego zdrowia, a także sprawność układu odpornościowego, trudno więc oczekiwać, że szczepionka zadziała jednakowo u osoby dbającej o zdrowie oraz u tej, która nieustannie jest przeziębiona, wychodzi bowiem z założenia, że kaszlu lub kataru nie warto leczyć.

Nie wolno zapominać i o tym, że nawet najlepsza szczepionka zapobiegająca zachorowaniu na grypę nie działa w nieskończoność. Wspomniane już mutacje wirusa grypy sprawiają, że powinna być powtarzana przynajmniej raz na dwa lata, w innym wypadku bowiem wcale nie musi przynieść oczekiwanych rezultatów.